Hammam - orientalne tajemnice urody


Dla mieszkańców Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej hammam, czyli łaźnia muzułmańska, to miejsce relaksu i spotkań towarzyskich. Miejsce o niebagatelnym znaczeniu. W pomieszczeniach pełnych gorącej pary i arabskich woni spędza się czas wolny, zawiera znajomości, omawia interesy, a także aranżuje małżeństwa. Mycie jest tu rytuałem, który nie tylko pielęgnuje ciało, ale i uspokaja duszę.

Foto:Magazyn Wesele_fot. Malinowe Hotele

Łaźnie przypominające hammam zaczęto budować na całym świecie między innymi w obiektach SPA. Klienci je uwielbiają, gdyż mogą przenieść rytuały znane im z podróży po krajach Bliskiego Wschodu do zacisznego, komfortowego ośrodka i tam oddawać się przyjemnościom przez długie godziny. Z kolei właściciele SPA stawiają na orientalne przyjemności, gdyż są nowością, nie opatrzyły się jeszcze gościom i można za nie żądać stawki raczej z górnej półki. Ostatnio pojawiła się nawet moda na oryginalne wieczory panieńskie w hammamie.

Popularność hammamu wynika z faktu, że w kosmetyce umacnia się kierunek ekologiczny oparty na tradycji. Firmy kosmetyczne proponują organiczne marki oparte na naturalnych składnikach, na wyciągach z roślin uprawianych na ekologicznych plantacjach, położonych z dala od ośrodków przemysłu. W ośrodkach SPA szuka się autentyczności, magicznego doświadczenia miejsca, wartości kulturowych połączonych z widocznymi efektami. Pochodzący z Orientu hammam łączy w sobie żywioły wody, ognia, ziemi i powietrza, przenosi w świat ciepła, łagodnego światła i zmysłowych aromatów. Wycisza, uspokaja i odpręża, daje dobrą energię. To ceremonia kąpieli, głębokiego oczyszczania i pielęgnacji oraz relaksu i wyciszenia. Sprzyja temu wykreowana atmosfera oraz odpowiednia muzyka.

Odrobina historii

Już w starożytnej Grecji kąpiele w termach, czyli łaźniach były istotnym elementem życia towarzyskiego i społecznego. W termach prowadzono dyskusje filozoficzne i ćwiczenia fizyczne. Termy greckie początkowo budowane były dla żyjących w surowej dyscyplinie atletów i żołnierzy, potem jednak stały się ośrodkami życia towarzyskiego. Z czasem wprowadzano też przeróżne unowocześnienia. Wodę do kąpieli podgrzewał specjalny system grzewczy, ciepło krążyło także w ścianach sal kąpielowych. Ciepłe kąpiele, hydroterapia zalecana przez Hipokratesa, stanowiły ważny element życia. Z kolei masaże wonnymi olejkami dały początek aromaterapii. Starożytni Rzymianie przejęli ten rytuał od Greków. Odkryli w hammanach swoje cesarstwo przyjemności, chociaż początkowo – jako urodzeni wojownicy – nie przywiązywali zbyt dużej wagi do dbałości o ciało. Z czasem powstawały w Rzymie zaawansowane technologicznie, nowoczesne łaźnie finansowane przez cesarzy bądź miejscowych bogaczy. Dostępne dla wszystkich warstw społecznych łaźnie stały się ośrodkami użyteczności publicznej, centrami przyjemności i dbałości o zdrowie i ciało. Termy Karakalli zużywały 1000 litrów wody dziennie i mogły pomieścić 1600 kąpiących się. Termy Dioklecjana miały 13 hektarów i jednorazowo mogły przyjąć 3000 osób.

Średniowiecze to mroczny czas zabobonów, w większości krajów nie rozwijano kosmetyki i higieny. Tylko kraje arabskie pozostały enklawą pielęgnacji. Z dobrodziejstw łaźni korzystali mieszkańcy państw arabskich Afryki Północnej i Azji Mniejszej. Do dziś są to miejsca o niezwykłej architekturze i wystroju, pełne egzotyki i magii. W rytuale hammam znalazła wyraz boska czystość, będąca głównym założeniem kultury islamskiej. Istotą ceremonii odbywającej się w zdobionych arabeskami, pełnych unoszącej się pary łaźniach, jest dogłębne oczyszczenie ciała oraz ukojenie duszy. Mycie jest w nim częścią najważniejszą, wymagającą skupienia, odpowiedniej atmosfery oraz niezbędnych naturalnych akcesoriów. Chyba nikt nie wiedział lepiej od tureckich sułtanów i ich potomków, co znaczy relaks. W Turcji i dziś żyje się bez pośpiechu. Hammamy szczególne miejsce zajmują też w Maroku czy Tunezji. Jednak hammam to nie tylko kraje Maghrebu i Bliski Wschód. Moda na ten rytuał dociera także do największego rynku SPA na świecie – USA. W ostatnim czasie zdobywa coraz większą popularność w Europie.

Orient bliżej

Modę na ten rytuał kąpielowy widać również w Polsce. Nie trzeba wyjeżdżać z kraju, by chłonąć egzotyczne zapachy Turcji, kraju latających dywanów, czy skorzystać z aromatycznej kąpieli i odświeżającego masażu w marokańskiej łaźni w Afryce Północnej. Namiastkę kilkugodzinnego rytuału oczyszczenia możemy poczuć w centrach odnowy, ośrodkach SPA, a nawet we własnym domu.

Etapy rytuału

Typowy hammam składa się z kilku pomieszczeń, przez które przechodzi się w określonej kolejności, od gorącego przez pośrednie do chłodnego. W każdym odbywają się inne zabiegi, ale w zaplanowanej kolejności. Rytuał oczyszczania trwa od 1,5 do 2 godzin i złożony jest z czterech etapów: pobyt w saunie parowej, oczyszczanie czarnym mydłem, oczyszczanie glinką i namaszczanie. Zabiegi odbywają się w skupieniu, używa się tradycyjnych rekwizytów i kosmetyków. Można też odpocząć na ciepłych kamiennych ławach i w wannach z hydromasażem, kosztować arabskiej kuchni, naparów ziołowych czy herbaty jaśminowej.

Sauna parowa

Wysoka temperatura pary wodnej w saunie zmiękcza skórę i otwiera pory skóry, by organizm łatwiej pozbył się toksyn. Po 15 minutach jesteśmy przygotowani na przyjęcie składników odżywczych. Dalszy ciąg zabiegu odbywa się na specjalnym, podgrzewanym kamiennym stole. Ciało oblewa się wodą, żeby je schłodzić i wstępnie oczyścić. Woda to najtańszy i skuteczny kosmetyk.

Oczyszczanie mydłem Savon Noir i rękawicą kessa

Do oczyszczenia ciała używa się czarnego mydła Savon Noir. To mydło naturalne, wytwarzane w Maroku tradycyjnymi metodami. Jego właściwości są doceniane na całym świecie już od wieków, nadaje się nawet do skóry wrażliwej. Powstaje ze zmielonych czarnych oliwek i oleju z oliwek. Oczyszcza skórę, działa jak peeling enzymatyczny i nawilża. Po połączeniu z wodą tworzy delikatną pianę, którą rozprowadza się rękawicą. Szorstka kessa z naturalnego włosia mechanicznie złuszcza naskórek, pobudza krążenie i wspomaga usuwanie toksyn z organizmu. Mydło odżywia skórę, pozostawia ją miękką, delikatniejszą w dotyku, odpowiednio naoliwioną. Po masażu dokładnie spłukuje się ciało i osusza je ręcznikiem. W tym momencie skóra najlepiej przyjmuje substancje odżywcze.

Oczyszczanie glinką Ghassoul

Po peelingu obkłada się ciało leczniczą glinką Ghassoul. Glinki są hitem. Argilloterapia, czyli leczenie glinkami, jest znana na całym świecie. Kolorowe glinki nie przypominają kosmetyków o aksamitnej konsystencji, pięknym zapachu i kolorze, ale użyte w zabiegach kosmetycznych nie tylko dodają urody, ale łagodzą skórne dolegliwości. W tych nieatrakcyjnych mazidłach kryje się duża siła. Zawierają wiele minerałów oraz pierwiastków śladowych potrzebnych naszej skórze. Już od starożytności ratowano glinkami zdrowie i urodę, czynili to Egipcjanie, Rzymianie i Grecy, Chińczycy, Hindusi, plemiona afrykańskie i australijscy Aborygeni. Robili z nich nie tylko okłady, ale także jedli je. Indianie toczyli z nich kulki, suszyli je i piekli na ogniu, a potem połykali jak tabletki. W czasie I wojny światowej w armii rosyjskiej i austriackiej dosypywano glinkę do musztardy, by zapobiec czerwonce i dyzenterii wśród żołnierzy.

Glinkę nakłada się specjalnymi pędzlami, co pobudza krążenie krwi, wygładza i ujędrnia skórę. Maska pozostaje na skórze około 30 minut, absorbuje zanieczyszczenia. Potem następuje mycie ciała w obfitej pianie z czarnego mydła z oliwek.

Nazwa „Ghassoul” czy „Rhassoul” pochodzi od arabskiego słowa rassala, co znaczy „myć”. Mówi się o niej też: marokańskie złoto, marokańska lawa. Tę używaną od wieków przez mieszkanki Maroka doceniali już starożytni Egipcjanie i Rzymianie. Jest delikatna i niezwykle drobna. Wydobywa się ją z głębokich złóż w górach Atlas w dolinie Moulouya. Złoża są położone dość głęboko i ciężkie w wydobyciu. Ze względu na swe właściwości glinka jest ekskluzywnym produktem do odtruwania skóry i delikatnego peelingu. Stosują ją najlepsze centra SPA i Wellness na całym świecie. Jest bogata w minerały, zawiera krzemionkę, magnez, wapń, aluminium, żelazo, potas i sód. W ostatnich latach została doceniona także w Polsce. Glinka Ghassoul to stewensyt, jego głównym składnikiem jest krzemian magnezu. Ma specyficzny kolor, jasnoszary z czerwienią oksydowania, i bardzo silne właściwości absorpcyjne. Może być używana jako mydło, szampon albo maseczka na twarz i ciało.

Namaszczanie

Ostatnim zabiegiem w hammamie jest rytuał namaszczania olejami, np. sezamowym, migdałowym lub oliwą z oliwek. Mogą to też być inne wonne olejki na bazie wyciągów z ziół, kwiatów i owoców. Wyjątkowym doznaniem jest nawilżanie ciała olejkiem z drzewa sandałowego, róży czy jaśminu. Ich zmysłowy zapach  utrzymuje się przez wiele godzin, a efekt gładkiej skóry jest odczuwalny przez długi czas. Najlepszym olejem do namaszczania jest jednak legendarny olej arganowy, okrzyknięty płynnym złotem Maroka (występuje tylko w tym kraju). Zaciekawienie produktami naturalnymi z odnawialnych źródeł sprawiło, że ponad dwadzieścia lat temu olej arganowy wprowadzono do produkcji kosmetyków. Dziś jest on więc podstawowym składnikiem marokańskich preparatów kosmetycznych. Jego działanie zdrowotne oraz liczne zastosowania sprawiły, że wśród celebrytów zapanowała moda na niego. To „złoto pustyni” (ma barwę piasku) jest jednym z droższych olejów świata. W Maroku to towar luksusowy. Do niedawna bardzo ciężko było kupić olej arganowy poza tym krajem, jednak na początku 2001 roku stał się on modny w Europie i Ameryce Północnej i jest już dostępny w sklepach specjalistycznych czy nawet w marketach. Jego wysoka cena jest adekwatna do pracochłonnego pozyskiwania.

Arganowy skarb jest pełen nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT takich jak: kwas linolowy czy kwasy omega-6 i omega-9. Dodatkowo duża ilość witaminy E zawarta w oleju daje mu atut przeciwutleniacza. Dzięki tym składnikom „złoto pustyni” chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi, a przede wszystkim przed wolnymi rodnikami. Dlatego olej arganowy możemy coraz częściej spotkać w kosmetykach do i po opalaniu.

Relaksujący smak Orientu

Na końcu zabiegów pielęgnacyjnych jest relaks w chłodniejszym pomieszczeniu, tutaj przywraca się ciału odpowiednią temperaturę. Można się zdrzemnąć lub porozmawiać przy szklance herbaty, np. jaśminowej, która powstaje przez zmieszanie pachnących płatków jaśminu z zieloną herbatą. Jaśmin ma jeden z najintensywniejszych kwiatowych zapachów wśród roślin, jest ciepły i słodki, a wokół niego kręci się nuta herbaciana. Rytuał hammam jest znakomity dla ludzi zestresowanych, zabieganych, którzy znajdą w nim ucieczkę od codzienności, przenosząc się w bajkowy świat Szeherezady. 

Domowy hammam

Namiastkę rytuału można mieć także we własnej łazience. Na rynku dostępne są wszystkie potrzebne produkty, a więc naturalne mydło z oliwek, glinka Ghassoul, olej arganowy oraz rękawice kessa. Pakowane są często jako gotowe zestawy domowego SPA. Należy pamiętać o właściwej kolejności działań. Orientalną atmosferę pomogą nam stworzyć m.in. wonne olejki, kadzidła, świece i oczywiście muzyka

Magazyn WESELE/ tekst: mgr Barbara Włudyka
Konsultant ds. badań i rozwoju branży kosmetycznej,
biolog, kosmetolog, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zobacz powiązane strony:

Wielka wiosenna wyprzedaż BeautyFace
Wielka wiosenna wyprzedaż BeautyFace

Po długiej i intensywnej zimie skóra jest często zmęczona, matowa, pozbawiona witamin i kolorytu. Dlatego by każda z nas mogła szybko zregenerować cerę i cieszyć się pierwszymi promieniami słońca BeautyFace rusza ze specjalną wiosenną wyprzedażą.

więcej ›
Podkład i puder - podstawa makijażu
Podkład i puder - podstawa makijażu

Twarz bez makijażu foto: Olaf Tabaczyński modelka: Agata Kurzawa. Podkład pod makijaż jest nieodłącznym elementem makijażu. Jest podstawą, bez której żaden prawidłowo wykonany makijaż nie może się obyć.

więcej ›
Makijaż dla Panny Młodej
Makijaż dla Panny Młodej

Lekkie makijaże typu nude w modzie ślubnej odchodzą do lamusa. Choć pięknie komponują się z delikatnymi odcieniami bieli, nie sprawdzają się w obiektywach kamery i aparatu.

więcej ›
Zimowa strategia dla skóry
Zimowa strategia dla skóry

Foto:Dermed. Przed każdą zimą czasopisma i portale rozpisują się o jej szkodliwości dla skóry. Ale może dość już narzekania, że odmrożenia, że zaczerwienienie czy suchość… Czasem brzmi to jak zły wyrok, a przecież to gruba przesada.

więcej ›
Zakochaj się w kolorach z nowymi mydłami KoroLOVE firmy Joanna
Zakochaj się w kolorach z nowymi mydłami KoroLOVE firmy Joanna

Wszyscy kochamy kolory. Świat bez kolorów jest smutny i monotonny. Kolorowe barwy pobudzają zmysły, poprawiają nam humor i dodają energii na cały dzień.

więcej ›
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Trwa ładowanie obrazu...