O dzieciach przed ślubem,
współczesnych Nowożeńcach i skutecznym pomnażaniu dobra

O dzieciach przed ślubem, współczesnych Nowożeńcach i skutecznym pomnażaniu dobra

Rozmowa z ks. Jackiem Stryczkiem – założycielem Stowarzyszenia WIOSNA

Ks. Jacek Stryczek – charyzmatyczny krakowski duchowny, znany z niekonwencjonalnych kazań i happeningów, duszpasterz ludzi biznesu, a także prezes i założyciel Stowarzyszenia WIOSNA, jednej z największych w Polsce organizacji pozarządowych, zrzeszającej tysiące wolontariuszy. Za prowadzoną działalność społeczną otrzymał w 2012 roku Nagrodę Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta.

A.S.: Jak ksiądz ocenia współczesne Pary Narzeczonych, które biorą udział w kursach przedmałżeńskich?

J.S.: Przede wszystkim ja ich nie oceniam. Każda z nich jest na swój sposób indywidualnym przypadkiem, ale widzę, że są wśród nich Pary, które bardzo świadomie podchodzą do małżeństwa. Jest to dla mnie niekiedy zaskakujące, że tak młodzi ludzie potrafią tak dojrzale opowiadać o swoim życiu, w którym obecna jest gdzieś potrzeba spełnienia zawodowego i finansowego. Są przecież wykształceni i mają świadomość tego, ile są warci na rynku pracy. Jest w nich też bardzo dojrzała interpretacja miłości dwojga ludzi, opierająca się na wzajemności – na wspólnym pokonywaniu swoich słabości. Bo to właśnie umiejętność przekraczania samego siebie, otwartości na zmiany jest tym, co wzmacnia wartość człowieka. I nie chodzi tu tylko o dorosłych ludzi. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wcześnie rozpoczyna się kształtowanie charakteru i jak wiele pozornych błahostek może zdemotywować człowieka do działania, czasami na całe życie.

A.S.: Na przykład?

J.S.: Mieliśmy rozmawiać o dzieciach, więc użyję jako przykładu dzieci w wieku szkolnym. Niektóre z nich spotkały się z odrzuceniem przez najbliższe otoczenie i, krótko mówiąc, były dołowane. I to nie tylko przez środowisko szkolne, dołowała je najbliższa rodzina, znajomi. Jest to bardzo często występujące zjawisko… Wystarczy raz pomylić się przy tablicy, by zostać „klasowym osłem” – bo przecież ktoś nim musi być. Przez to dzieci zamykają się w sobie i przestają marzyć. Nie ma obok nich osoby, która by w nie wierzyła, która zainspirowałaby je do działania. Na szczęście Stowarzyszeniu Wiosna udało się to zdiagnozować i stąd też wziął się pomysł na stworzenie Akademii Przyszłości.

A.S.: Akademia Przyszłości to drugi po Szlachetnej Paczce projekt Stowarzyszenia Wiosna pomagający dzieciom, które nie wierzą w siebie. Akademia wspomaga je w stawaniu się kimś. Czy w tym projekcie uczestniczą wolontariusze?

O dzieciach przed ślubem, współczesnych Nowożeńcach i skutecznym pomnażaniu dobra

J.S.:Tak i odgrywają w nim bardzo istotną rolę. Wolontariusz-tutor obejmuje roczną opieką jedno z dzieci Akademii. Podczas cotygodniowych spotkań wspólnie pokonują bariery, które do tej pory były dla takiego dziecka nie do przełamania. Pierwsze samodzielne zgłoszenie się na lekcji do odpowiedzi, opanowanie tabliczki mnożenia czy wystąpienie na szkolnym apelu – to sukcesy, które powodują, że ci młodzi ludzi chcą osiągać jeszcze więcej. To naprawdę działa. Ponad 80% dzieci poprawiło oceny i tyle samo przyznało, że nauka może być fajna. Przekraczają swoje dotychczasowe granice możliwości, aby zmienić swoje życie, aby przekonać się, jak wiele zależy od ich własnej determinacji, do której podstawą jest wiara w to, że coś się potrafi.

A.S.: Działania Stowarzyszenia Wiosna określa ksiądz jako system pomnażania dobra. Co to oznacza?

J.S.: Staramy się działać tak, aby młodzi ludzie odczuwali, że dawanie jest przyjemniejsze niż branie. Wolontariusz, obejmując opieką zagubione w szkolnym świecie dziecko, ma satysfakcję z każdego jego sukcesu. Ma bezpośredni wpływ na kształtowanie się w tym młodym człowieku pewnych postaw, dzięki którym w przyszłości poradzi sobie w życiu. Natomiast darczyńca, kupując indeks, czyli opłacając całoroczne uczestnictwo dziecka w projekcie, śledzi w Internecie sukcesy tego dziecka i obserwuje, jak każde jego najmniejsze osiągnięcie motywuje go do tego, by próbować sięgać coraz wyżej. To dowód na to, że pieniądze, które przekazał Akademii Przyszłości, są świetną inwestycją. Współpracujemy również z wieloma firmami, które w ramach wolontariatu pracowniczego organizują eventy dla dzieci. Na przykład z okazji Dnia Dziecka mali studenci Akademii zasiadają na fotelu prezesa w znanych firmach. Systematycznie do grona ambasadorów projektu dołączają nowe, znane osoby, takie jak Daria Widawska, Paweł Małaszyński czy Szymon Majewski. Zapraszają Akademię na plan filmowy czy do studia nagrań. Dzięki temu dzieci mogą dotknąć świata, który znały dotąd tylko z ekranu, i przekonać się, że dzięki odpowiedniej determinacji mogą osiągnąć w życiu wszystko.

A.S.: Dzieciom z Akademii Przyszłości mogą też pomóc Nowożeńcy…

J.S.: Zgadza się. Nasz projekt pt. „Kochani, będziemy mieli dziecko” to przedsięwzięcie, w którym może wziąć udział każda Młoda Para. Prosi ona wówczas swoich gości weselnych, by nie kupowali dla nich kwiatów, lecz wsparli dowolną kwotą Akademię Przyszłości. Wielu Nowożeńców chce w tym dniu podzielić się swoim szczęściem z tymi, którzy nie mają go w życiu zbyt wiele.

A.S.: „Kochani, będziemy mieli dziecko” na ślubnym zaproszeniu wygląda dość prowokacyjnie… Czy Młode Pary chętnie włączają się w taką akcję?

J.S.: Coraz chętniej. Takie hasła przyciągają młodych ludzi. Dla jednych Par to nic innego jak fun i chęć „wkręcenia” gości, a przy okazji dobry uczynek na nowej drodze życia. Są też tacy, dla których posiadane w tym znaczeniu dziecko to wyzwanie. Chcą rozpocząć wspólne życie ze świadomością, że ich miłość wydała już na starcie piękny owoc. Będą śledzić każde małe zwycięstwo „swojego” dziecka i wspólnie z wolontariuszem przeżywać wszystkie sukcesy i porażki podopiecznego. Wsparcie Akademii Przyszłości to dla Młodych Par okazja, aby podzielić się swoją miłością. To także początek zmian w życiu zagubionego dziecka, które pomimo wielu złych doświadczeń, dzięki Akademii, poradzi sobie w życiu.

A.S.: Dziękuję za rozmowę.

J.S.: Dziękuję.

MAGAZYN WESELE / Rozmawiała: ANNA STAWARSKA

Zobacz powiązane strony:

Chandra mi niestraszna
Chandra mi niestraszna

Sposób odżywiania ma ogromny wpływ na naszą sylwetkę, stan zdrowia, kondycję fizyczną, ale przede wszystkim na stan psychiczny. Jakość spożywanych produktów, częstotliwość i wielkość posiłków mają przełożenie na samopoczucie i zadowolenie z życia.

więcej ›
Pierścionek zaręczynowy
Pierścionek zaręczynowy

Od czego zacząć? Kiedy mężczyzna planuje zaręczyny, najważniejszym dylematem staje się wybór pierścionka zaręczynowego. Wbrew pozorom znalezienie biżuterii, która przypadnie do gustu przyszłej narzeczonej wcale nie jest takie łatwe – w sklepach czy pracowniach jubilerskich można spotkać tak wi

więcej ›
Linia jajeczna z firmy Joanna
Linia jajeczna z firmy Joanna

Domowe i naturalne sposoby na pielęgnację włosów Któż zna lepsze domowe sposoby, jak w pozbyć się przeziębienia czy zadbać o kondycję włosów, jeśli nie nasze ukochane babcie? To one przez wieki wykorzystywały moc naturalnych składników tworząc receptury zapewniające nie tylko piękne, ale i zdrowe wł

więcej ›
Obuwie na ślub
Obuwie na ślub

Jesteś dorosły. Potrafisz o siebie zadbać. Od lat sam wyposażasz swoją garderobę i świadomie kształtujesz image. Po wybraniu ubrania i dodatków na tę szczególną okazję – dzień twojego ślubu – przyszedł czas na dobór obuwia.

więcej ›
Zac Posen - suknie ślubne 2016
Zac Posen - suknie ślubne 2016

Kolekcja Zac Posen to propozycja dla tradycyjnych kobiet lubiących biel. Po ekstrawaganckie odsyłamy do projektów Very Wang.

więcej ›
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Trwa ładowanie obrazu...