Rozwód - co z kredytem hipotecznym?

Kredyt hipoteczny jest zobowiązaniem na niemalże całe dorosłe życie. Taki kredyt bierze się nawet na 20-30 lat. Co dzieje się w przypadku rozwodu małżonków, którzy zaciągnęli kredyt na mieszkanie? Kto spłaca dług i jak to przebiega?

Jak sfinansować wesele?

Kredyt hipoteczny wiąże mocniej niż węzeł małżeński?

Popularne w świecie finansowym powiedzenie mówi, że „kredyt hipoteczny wiąże mocniej, niż węzeł małżeński” i po części jest to prawdą. Młodzi małżonkowie są często pełni entuzjazmu i chcąc mieć swoje własne miejsce na ziemi, decydują się na podpisanie umowy na kredyt hipoteczny. Wysokość takiego kredyt to zwykle 200-300 tysięcy złotych, ale zdarzają się też kredyty mieszkaniowe na 400-500 tysięcy złotych i większe. Takie sumy spłaca się nawet przez 20 czy 30 lat. Na spłatę w ciągu 10 czy 15 lat mogą sobie pozwolić tylko małżeństwa dobrze zarabiające.

Jednocześnie warto zwrócić uwagę na dane GUS-u, które mówią, że dziś rozwodzi się praktycznie co drugie małżeństwo. Niestety nie żyjemy już w czasach stałości uczuć, a małżeństw w wielu przypadkach się nie naprawia. Rozwód jest łatwiejszym rozwiązaniem, ale okazuje się, że nie zawsze. Bardzo trudno się na niego zdecydować, kiedy małżonkowie mają kredyt hipoteczny. Kredyt jest jeden, ale na dwie osoby a mieszkanie jest jedno. Wchodząc w związek małżeński, zwykle mamy bardzo pozytywne widoki na przyszłość, ale życie wszystko weryfikuje i może się okazać, że małżeństwo nie wytrzyma próby czasu – zostanie zakończone przed terminem spłaty kredytu. Co w takiej sytuacji? O szczegółowych zasadach postępowania z kredytem hipotecznym przeczytasz pod adresem hipoteka360.pl/kredyt-hipoteczny-a-rozwod.

Kredyt hipoteczny w trakcie trwania małżeństwa

Małżonkowie, którzy nie mają podpisanej intercyzy (rozdzielności majątkowej), dzielą ze sobą majątek nabyty w trakcie trwania małżeństwa i dzielą też po równo wszelkie zobowiązania finansowe zaciągnięte po zawarciu związku małżeńskiego. Małżeńska wspólność majątkowa zakłada, że kredyt hipoteczny jest udzielany nie jednemu małżonkowi, ale obojgu, więc koniecznością jego spłaty również objętych jest dwoje ludzi. Ustanie małżeństwa nic w tej kwestii nie zmienia, ale rodzi wiele problemów natury prawnej i finansowej.

Co dzieje się z kredytem hipotecznym w przypadku rozwodu?

Małżonkowie, którzy zdecydują się na rozwód, nadal mają kredyt i zarówno jedna, jak i druga strona są odpowiedzialne za terminowe spłacanie rat tego kredytu. Po rozwodzie w mieszkaniu zwykle zamieszkuje już tylko jedno z byłych małżonków, ale to drugie mimo wyprowadzki nadal jest objęte obowiązkiem spłaty. W takiej sytuacji najrozsądniejszym rozwiązanie wydaje się nadpłacenie należnej części przez jednego małżonka, ale zwykle wiąże się to z tak wysokimi kosztami, że po prostu nie jest możliwe. Jeśli bierzemy kredyt hipoteczny na 30 lat, to siłą rzeczy nie stać nas na to, by spłacić w ciągu miesiąca raty, które normalnie spłacalibyśmy np. przez kolejne 20 lat. W większości przypadków rozwodzący się małżonkowie decydują się na sprzedaż mieszkanie lub na jego wynajmowanie i spłacanie kolejnych rat pieniędzmi zarobionymi na wynajmie. To drugie rozwiązanie niestety uniemożliwia ex małżonkom zerwanie ze sobą kontaktów i jest problematyczne na wielu polach.

Zwykle wybierane jest rozwiązanie pierwsze – mieszkanie zostaje sprzedane (często ze stratą), a zarobione na tej transakcji pieniądze przeznacza się na spłacenie kredytu. Często w takiej sytuacji pieniądze ze sprzedaży nie wystarczają na spłacenie zadłużenia i para, która się rozwiodła, musi dołożyć z własnych pieniędzy do tego, by uregulować wszystkie raty. Taka sytuacja jest opłacalna tylko dla późniejszych kupujących, bo mogą oni skorzystać z tańszej oferty i nabyć mieszkanie poniżej jego wartości.

Rezygnacja z rozwodu z uwagi na kredyt hipoteczny

Zdarza się też, że małżeństwa trwają właśnie z uwagi na problematykę związaną z późniejszą spłatą kredytu hipotecznego. Wiele par rezygnuje z rozwodu właśnie przez fakt, że skończy się to dużymi kosztami. Takie papierowe małżeństwa to dzisiaj nic dziwnego. Zdarzają się nawet sytuacje, że małżonkowie się rozwodzą, ale nadal oboje zamieszkują w mieszkaniu kupionym na kredyt. Taka sytuacja jest bardzo niekomfortowa, bo ex małżeństwo nie może sobie ułożyć życia na nowo.

Właściwie jedyną możliwością uniknięcia niekorzystnego obrotu sprawy byłoby zaciągnięcie kredytu na zakup mieszkania tylko przez jedną osobę i oczywiście jeszcze przed zawarciem małżeństwa. W praktyce wszelki majątek nabyty przed zawarciem formalnego związku jest majątkiem osobistym i nie podlega podziałowi. Niestety singlowi znacznie trudniej jest uzyskać kredyt. W przypadku małżeństwa zdolność kredytowa jest obliczana dla dwóch osób, a w przypadku singla dla jednej.

Chcesz się dowiedzieć więcej o kredytach hipotecznych? Sprawdź aktualne informacje na Hipoteka360.

Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Trwa ładowanie obrazu...